Boli Cię głowa? Czujesz kołatanie serca? Ciągle chce Ci się płakać? Masz zmienne nastroje? Szybko wpadasz w gniew? Masz stale napięte ramiona lub kark?
Jeśli przynajmniej 3 z tych objawów utrzymują się przez tydzień lub dłużej - znaczy, że nadmiernie obciąża Cię STRES.
Stres to zjawisko biologiczne, stanowiące reakcję organizmu na nagły lub chroniczny stan zaburzenia równowagi między obciążeniami fizycznymi i psychicznymi, którym jesteśmy poddawani, a zasobami energii, siły i odporności, jakie posiadamy.
5 źródeł stresu
Psychologowie wskazują na 5 głównych źródeł stresów. Po pierwsze - środowisko pracy i szkoły, a w nich presja czasu, np. dotrzymanie terminu, chęć sprostania wymaganiom szefa, nadmiar obowiązków, perfekcjonizm, obawa przed porażką czy utratą pracy. Po drugie - środowisko życia z ciągłym hałasem i tłokiem. Po trzecie - rodzina - trudności w kontaktach z partnerem, śmierć bliskiej osoby, rozwód, chęć bycia idealnym rodzicem. Po czwarte - psyche - lęk przed utratą kontroli lub wymaganiami, które przerastają nasze możliwości. Po piąte - stres biologiczny - w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia. Najprostszym lekarstwem na stres byłoby po prostu unikanie sytuacji kryzysowych, a to jest niewykonalne. Jednak pomimo tego że stres stał się nieodłącznym elementem naszego życia, nie w każdej sytuacji jest on czynnikiem destrukcyjnym. Kiedy trwa krótko - mobilizuje nas do działania, pomaga przezwyciężyć trudności, uniknąć monotonii. Dopiero gdy bodźców stresowych dociera do nas zbyt wiele lub gdy napierają one na nas zbyt długo, zaczynamy odczuwać dyskomfort, pogarsza się nasze samopoczucie i zdrowie, dochodzi do poważnych zaburzeń. Dlatego, by do tego nie dopuścić, nauczmy się stawiać czoło stresowi.
Metody walki ze stresem
- Medytacja to każda chwila, w której można skoncentrować się tylko na tym, co aktualnie się dzieje i uważnie obserwować odczucia płynące z ciała. Medytować można w różnych miejscach, porach dnia i na różne sposoby. Dla osób ruchliwych, nielubiących siedzieć bezczynnie, świetna będzie medytacja tai chi, która polega na połączeniu ruchów gimnastycznych z ćwiczeniami oddechowymi. Jeśli z kolei lubisz siedzieć długo w bezruchu i ciszy - spróbuj jogi. Uprawianie ćwiczeń oddechowych - pranayamy, postaw ciała - asan oraz stosowanie się do zaleceń dietetyki jogi, oczyszczają i wzmacniają ciało fizycznie. Ale aby medytować, nie musisz koniecznie siedzieć w pozycji lotosu. Możesz to robić nawet podczas... prasowania. Wystarczy, że nie odpłyniesz myślami, ale skupisz się na tym, co robisz. Medytacja pomaga rozwijać stabilność emocjonalną i zdolność koncentracji, a to z kolei daje kontrolę nad życiem, wzmaga wewnętrzną siłę i poczucie własnej wartości. Poprawia działanie układu krążenia i systemu odpornościowego, leczy bezsenność, dolegliwości jelitowo-żołądkowe, bóle głowy i pleców.
- Prawidłowe oddychanie jest niezwykle ważne. Pełne i miarowe oddechy uspokajają, pomagają uzyskać równowagę, poprawiają krążenie, pracę serca i płuc, zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia duszności. Wdychaj powietrze głęboko przez nos, a następnie wydychaj powoli ustami, starając się przy tym rozluźnić wszystkie mięśnie. Nagłe wstrzymanie oddechu wywołuje uczucie spięcia.
- Aromaterapia pogłębia stany relaksacji i łagodzi niektóre schorzenia. Wykorzystuje się do tego celu olejki eteryczne - skoncentrowane preparaty z korzeni, kwiatów lub liści wybranych roślin. Rozcieńcza się je w zależności od sposobu zastosowania, np. miesza z wodą, masując ciało, dodaje do kąpieli albo wdycha nasycone nimi powietrze. Aromaterapia wpływa łagodząco na układ limbiczny mózgu, odpowiadający za pamięć, emocje i wydzielanie hormonów. Najlepszy na stresy i lęki jest olejek lawendowy. Z kolei olejki: szałwiowy, z drzewa sandałowego i ylangowy sprzyjają relaksowi i wzmagają doznania zmysłowe.
- Ćwiczenia fizyczne rozładowują napięcie emocjonalne, bo energia organizmu koncentruje się na intensywnej pracy mięśni, a nie na lękach. Osoby uprawiające regularnie gimnastykę są mniej narażone na działanie stresu. Najlepsze efekty daje krótki bieg lub marszobieg kilka razy w tygodniu. Ale można po prostu wybrać rodzaj ruchu, który sprawia nam przyjemność - spokojną jazdę na rowerze, uprawianie ogródka (bez dźwigania), pływanie, spacer, taniec, aerobik - i włączyć go do codziennego programu dnia.
- Masaże pobudzają w tkankach krążenie krwi, dotleniając je, a więc odżywiając ciało. Doskonałym przyrządem do masażu są tzw. "wrotki". Zabieg powinien trwać ok. 20 minut. Wykonuj go codziennie rano, a doda ci energii na cały dzień. Równie relaksujący jest masaż wykonany przez partnera.
- Zioła i leki ziołowe też pomagają. Melisa reguluje pracę układu nerwowego. Uspokajająco działa kozłek lekarski. Dziurawiec poprawia samopoczucie. Miętę z kolei warto stosować, kiedy ze zdenerowowania boli brzuch.
- Psychoterapia może być stosowana niejako "zapobiegawczo". Podczas warsztatów czy treningów psychologicznych prowadzonych przez psychologów, psychoterapeutów nauczysz się radzenia sobie w trudnych sytuacjach życiowych, poprawisz relacje z bliskimi i poznasz różne techniki relaksacyjne.
- Prawidłowe oddychanie jest niezwykle ważne. Pełne i miarowe oddechy uspokajają, pomagają uzyskać równowagę, poprawiają krążenie, pracę serca i płuc, zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia duszności. Wdychaj powietrze głęboko przez nos, a następnie wydychaj powoli ustami, starając się przy tym rozluźnić wszystkie mięśnie. Nagłe wstrzymanie oddechu wywołuje uczucie spięcia.
- Aromaterapia pogłębia stany relaksacji i łagodzi niektóre schorzenia. Wykorzystuje się do tego celu olejki eteryczne - skoncentrowane preparaty z korzeni, kwiatów lub liści wybranych roślin. Rozcieńcza się je w zależności od sposobu zastosowania, np. miesza z wodą, masując ciało, dodaje do kąpieli albo wdycha nasycone nimi powietrze. Aromaterapia wpływa łagodząco na układ limbiczny mózgu, odpowiadający za pamięć, emocje i wydzielanie hormonów. Najlepszy na stresy i lęki jest olejek lawendowy. Z kolei olejki: szałwiowy, z drzewa sandałowego i ylangowy sprzyjają relaksowi i wzmagają doznania zmysłowe.
- Ćwiczenia fizyczne rozładowują napięcie emocjonalne, bo energia organizmu koncentruje się na intensywnej pracy mięśni, a nie na lękach. Osoby uprawiające regularnie gimnastykę są mniej narażone na działanie stresu. Najlepsze efekty daje krótki bieg lub marszobieg kilka razy w tygodniu. Ale można po prostu wybrać rodzaj ruchu, który sprawia nam przyjemność - spokojną jazdę na rowerze, uprawianie ogródka (bez dźwigania), pływanie, spacer, taniec, aerobik - i włączyć go do codziennego programu dnia.
- Masaże pobudzają w tkankach krążenie krwi, dotleniając je, a więc odżywiając ciało. Doskonałym przyrządem do masażu są tzw. "wrotki". Zabieg powinien trwać ok. 20 minut. Wykonuj go codziennie rano, a doda ci energii na cały dzień. Równie relaksujący jest masaż wykonany przez partnera.
- Zioła i leki ziołowe też pomagają. Melisa reguluje pracę układu nerwowego. Uspokajająco działa kozłek lekarski. Dziurawiec poprawia samopoczucie. Miętę z kolei warto stosować, kiedy ze zdenerowowania boli brzuch.
- Psychoterapia może być stosowana niejako "zapobiegawczo". Podczas warsztatów czy treningów psychologicznych prowadzonych przez psychologów, psychoterapeutów nauczysz się radzenia sobie w trudnych sytuacjach życiowych, poprawisz relacje z bliskimi i poznasz różne techniki relaksacyjne.
Żyć spokojniej
Skutki stresu będą łagodniejsze, jeśli po prostu trochę zwolnisz. Naucz się odpoczywać. Zmęczenie odbija się na naszym zdrowiu, sprawności intelektualnej i odporności psychicznej. Relaks regeneruje siły witalne. Akceptuj więc zmiany - nawet jeśli nowa sytuacja wydaje ci się niekorzystna, znajdź w niej pozytywne strony. Przywołaj w myśli piękne chwile, ciepłe uczucia i pielęgnuj je w sobie. Przyniosą ci spokój ducha. Myśl o niczym. Pozwól sobie na "słodkie nicnierobienie", na bujanie w obłokach - aby rozluźnić się i rozładować emocje. Uwierz w siebie! Pod koniec każdego dnia znajdź chwilę, aby cieszyć się tym, co ci się udało. Zapomnij o porażkach! Taki pozytywny rachunek sumienia dodaje sił i wiary w siebie. A to sprzyja dobremu samopoczuciu i spokojowi wewnętrznemu.
Źródło: „Farmacja i Ja”


